Dramatyczny początek Lens w sezonie 2017/18

Kolejna, czwarta już ligowa porażka drużyny RC Lens. Tym razem, na stadionie Felixa-Bollaerta lepsze okazało się Stade Brest, które wygrało 4-2. Złoto-Czerwoni wystąpili w składzie: Vachoux, Duverne, Cvetinovic, Lemos, Hafez, Lopez, Bostock, Koukou, Lendric, Zoubir i Fortune. W trakcie meczu doszło do bardzo nieprzyjemnego incydentu z udziałem kibiców gospodarzy.

Spotkanie dla RC Lens rozpoczęło się znakomicie. W 9 minucie spotkania, Bostock popisał się świetnym podaniem do Fortune, który zdobył bramkę na 1-0. Lens straciło prowadzenie przed końcem pierwszej połowy. Gola do szatni dla Brestu zdobył Berthomier po dośrodkowaniu Butina.

Druga połowa rozpoczęła się fatalnie. W polu karnym bardzo niefortunnie interweniował golkiper Lens, Vachoux. Piłka odbiła się od bramkarza i wpadła do bramki dając prowadzenie piłkarzom z Brestu. W 63 minucie meczu na 3-1 po podaniu Faussuniera podwyższył Pi. Po tej bramce, na stadionie rozpętało się piekło. Wściekli kibice Lens chcąc wyrazić swoje niezadowolenie wpadli na płytę boiska. Mecz musiał zostać przerwany na kilkanaście minut.

Po wznowieniu gry, bramkę kontaktową na 20 minut przed końcem zdobył Fortune, który wykorzystał rzut karny. Ostatnie słowo należało do Stade Brest. W 81 min. spotkania wynik meczu ustalił Faussunier. Cóż można powiedzieć… nastroje w RC Lens stają się coraz gorsze, a światełku w tunelu póki co nie widać. Po czterech kolejkach i czterech porażkach, Lens zajmuje z zerowym dorobkiem punktowym przedostatnią pozycję w tabeli wyprzedzając poprzez lepszy bilans bramkowy Tours. W następnym spotkaniu RC Lens podejmie na wyjeździe Orleans.