Smutne wspomnienia Marca-Viviena Foe

Jedynie nieliczni kibice wiedzą drużyny RC Lens wiedzą dlaczego aktualni zawodnicy drużyny mają do dyspozycji 98 numerów na koszulkach i dlaczego numerem zastrzeżonym jest liczba 17. Dziś opowiemy o jednej z najsmutniejszych historii nowej ery futbolu, która łączy się także z naszym klubem.

26 czerwca 2003 roku. Kamerun rozgrywa mecz Pucharu Konfederacji przeciwko Kolumbii. Nagle, na środku boiska na murawę upada Marc-Vivien Foe. Nie był przez nikogo atakowany, wszyscy od razu dostrzegają, że zdarzyło się coś poważnego. Zaczyna się walka o życie zawodnika. Próby reanimacji nie przynoszą efektu. Zawodnik zostaje przewieziony co Centrum Medycznego gdzie umiera kilkanaście minut później.

Autopsja wykazała, że Kameruńczyk cierpiał na poważne schorzenie serce, które sprawiało, że duży wysiłek fizyczny mógł doprowadzić do zatrzymania akcji serca. A przecież zawodnik miał już 28 lat i połowę kariery za sobą. W roku 2003 był zawodnikiem Manchesteru City, wypożyczonym przez Olympique Lyon.

Wydarzenie to przypomniało wszystkim, że piłka nożna to bardzo niebezpieczny sport. Przecież Foe przechodził wiele badań lekarskich, a i tak nie udało się wykryć wady, która stwarzała tak duże zagrożenie. Wracając jednak do wątku RC Lens, w latach 1994-1999 Marc-Vivien Foe był zawodnikiem Les Sang et Or. W czerwono-złotych barwach rozegrał 85 ligowych spotkań, w których zdobył  11 bramek.

Po tragedii w roku 2013, RC Lens postawiło oddać pośmiertny hołd swojemu byłemu piłkarzowi. Na jego cześć, w klubie zastrzeżono numer 17, który po dziś dzień jest niedostępny dla innych zawodników. Ta liczba po prostu zniknęła i prawdopodobnie już nigdy nie pojawi się na czerwono-złotej koszulce z herbem RC Lens.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *